Pisalem tutaj naprawde dlugie posta ale byl bez sensu nawet ja po 5 minutach nie wiedzialem co tam pisze ale wiem dokladnie jak powiedziec to co teraz czuje
Ja po prostu umieram nie wiem przez co ani czemu nie moge sie pozbierac wiem jedno umieram i potrzebuje pomocy
Herezja rodzi sie z bezczynnosci
piątek, 18 grudnia 2015
czwartek, 27 sierpnia 2015
Hohoho dawno mnie nie bylo
Coz dawno mnie nie bylo sprawy juz ogarnalem brawo ja zdalem po 2 miesiacach katuszy czy jak to sie kurwa pisze zdalem brawo ja ale nie czuje sie szczesliwy czuje ze znowu zostane psem ale co z tego moze to bedzie dobre dla tej jednej osoby jak zostane psem moze wtedy bedzie ze mna szczesliwa chociaz watpie ze mna nie mozna byc szczesliwym wrak pozostaje wrakiem szczegolnie wtedy kiedy siegnal dna nudne jest udawanie ze ma sie wszystko gdzies wszystko jest ok ale ja jakos nie umiem inaczej tak bardzo sie pod tym wszystkim schowalem ze juz w sumie nie wiem jaki jestem naprawde jaki byl moj charakter nie pamietam tego szczegolnie po wydarzeniu sprzed kilku lat od tamtego momentu moje wspomnienia sa blade jakby ich nie bylo nie mam co z tym zrobic dzisiaj spotkalem sie z ludzmi ale jeden czlowiek przypomnial mi o czym o czym staralem sie zapomniec i to wszylo ale on znowu mi o tym przypomnial i jego gadanie dalo mi pewna nadzieje jak i male przemyslenia raczej zachowam je dla siebie ale uswiadomilo mi to jedna rzecz ze to o czym mi przypomnial ten czlowiek nigdy nie stracila na wartosci i boje sie ze nic nie bedzie wyzej od tego a to raczej nie odbije sie dobrze na moim zyciu mam nadzieje na dwie rzeczy ze albo to co ten czlowiek powiedzial sie spelni albo ze znowu zapomne o tej rzeczy dziwne bo nie moge wybrac ktore by bylo lepsze nie moge oba sa tak samo kuszace coz zycie jest pelne niespodzianek zaczne znowu tutaj pisac skoro wszystko sie ulozylo a moj komputer ozyl po ciezkiej walce mojej i taty chociaz to tato zdolal go ozywic ja niestety jestem za glupi na to jestem za glupi na cokolwiek zmarnowalem sobie zycie zdrowie w sumie wszystko marnuje czas itp ostatnio duzo myslalem bo pewna osoba zapytala sie mnie czemu czas jest dla mnie tak wazny odpowiedz jest prosta bo zmarnowalem go zbyt duzo na darzenie za glupim marzeniem ktore nigdy sienie spelni ale najwiekszy idiotyzm jest w tym ze dalej cos mi mowi ze to moze sie spelnic ale to tylko marzenie za pozno zorientowalem sie ze to tylko marzenie nic wiecej i dlatego czas jest dla mnie tak wazny bo go juz nie odzyskam i nie chce go wiecej tracic ale jak juz mowilem jestem idiota i czasami bardzo czesto zdarza mi sie do dalej marnowac ale chyba musze to lubic to jak bardzo beznadziejny i nieutalentowany jestem patrzac na siebie z 3 osoby to zauwazylem ze nic konkretnego nie potrafie i do niczego sie nie nadaje to smutne jest tyle ludzi ktorzy potrafia cos co sie przydaje albo sa w czyms dobrzy a ja nie ja akurat musze byc ta ulomna istota i nic nie umiec jedno wielkie zero ale przynajmniej jak tak sobie mysle to nie chce sie cofnac w czasie po to zeby cos naprawic nie ja chce sie cofnac w czasie i przezyc znowu te szczescliwe chwile te w ktorych naprawde czulem ze zyje gdzie nic innego sie nie liczylo i o niczym innym sie nie myslalo gdzie moglem poczuc ze to co stracilem wrocilo a tym czym bylo moje prawdziwe JA ale marzyc kazdy moze a marzenia i tak pozostana tylko marzeniami pustymi myslami ktore nigdy sie nie spelnia moze trzeba sie zabic wszystko by sie skonczylo taki GAME OVER nie musialbym sie niczym martwic wszystko by sie beztrosko skonczylo znowu bym sie poczul tak jak czulem sie w tamtych chwilach to by bylo takie piekne
poniedziałek, 6 lipca 2015
Czarna ksiega
W umysle blysnelo mu kilka wspomnien z pola bitwy widzial bestie rozrywane na strzepy , rozgryzane , uciekajacych jezdzcow , i twarz tego kogo szukal lecz gdy rzucil sie na niego ten odsunal sie o krok a Slidii uderzyl w wielki krysztal ktory byl schowany pod oslona mgly . Kiedy Slidii uderzyl w krysztal ten natychmiast pochlonal jego moc zabierajac przy tym czesc ziem dokladniej puls energetyczny wywolany przez krysztal przesunal mgle do przodu wszyscy musieli sie natychmiast wycofac i opuscic swoje stanowiska . Volt uratowal swojego towarzysza sam przy tym odnoszac dosyc powazne rany lecz Xou kiedy poda im sie kamien z lecznicza energia odrazu wracaja do zdrowia lecz wszystko ma swoje limity nie mozna tak robic w nieskonczonosc przy przedawkowaniu tego typu krzystalow Xou zaczynaja sie rozpadac . Slidii po odebraniu czesci mocy stracil przytomnosc i nie widzial co mgla robila z tymi ktorzy nie zdarzyli uciec . Transformacja byla natychmiastowa , mutacja byla tak okropna ze nie dalo sie ich juz rozpoznac nie przypominali nic co magowie spotkali do tej pory . Zmutowani zaczeli walczyc ze wszystkim co sie rusza nie patrzyli kto byl kim atakowali wszystko co sie ruszalu wtedy nasz cel wzniosl reke tworzac jakis dziwny znam i wszystkie pognaly w jego strone a on sie wycofal . To byl straszny cios w morale naszych wojsk ale rowniez w jego liczebnosc wiele istnien zostalo zabranych . Slidii po uslyszeniu tego wstal i bez slowa wyszedl Deri chciala go zatrzymac ale jej nie pozwolono , Slidii podszedl do Volta i powiedzial lecimy w pustke musimy odszukac pewna osobe . Slidii nie mogl uwierzyc w to co uslyszal to nie moglo byc prawda jak starozytna bron nekromantow utracona tysiaclecia temu przed tym jak on sam dolaczyl do zakonu . Juz wtedy byly tylko legenda lecz wszystko sie zgadza dziwne mutacje podniesiona reka ze znakiem stwory sie sluchaja jak nie maja pana atakuja co popadnie gdzie on mogl to znalezc czyzby zaginony kontynet byl czescia ich krolestwa musieli przejsc chyba cale Yonowari ze znalezli cos co tak dawno temu zaginelo ze juz nikt nie pamietal nawet jak to panstwo sie nazywalo . Mial teraz wiele pytan ale najwazniejsze bylo to czemu zakon nigdy nie pozwolil mu podrozowac po Yonowari mogl to robic z taka latwoscia lecz nigdy na to nie pozwolili zawsze go sciagali jak chcial to zrobic wpuszczali go tam tylko gdy mieli konkretny powod lecz wtedy tez nie zobaczyl zbyt wiele . Moze to miejsce kryje o wiele wiecej niz pusta przestrzen z potworami i dlatego niektorzy postanowili byc pustelnikami,najemnikami bo wtedy nikt nie mogl ich kontrolowac i mogli robic co chcieli . Z rozmyslan wyciagnal go widok granicy Yonowari lecz juz z takiej odleglosci mogl wyczuc ze cos jest nie tak dal znak Voltowi zeby lecial nizej i wolniej chcial przebadac teren przed nim..........
niedziela, 14 czerwca 2015
Czarna ksiega
Po wykrzyknieciu slowa jego plaszcz oplutl go dopasowujac sie do jego ciala . Spojrzal na volta i dal mu znak reka bestia pognala na pole bitwy a on sam skokiem ruszyl naprzod . Po drodze samym dotykiem odbieral dusze stworzenia na jego drodze , mial on tylko jeden cel i byl on na samym koncu tego pola . W pewnym momencie atmosfera sie zagescila pojawili sie jezdzcy glewii , jest to specjalna grupa oblakanych szkolona do zabijania magow ich skutecznosc oceniana jest na 80% pewnie myslicie czemu tak malo skoro sa to specjalisci prawda jest taka iz sa to zwylki ludzie ze specjalnym wyposazeniem najczesciej dezerterzy sa wstanie zabic magow ktorzy sa na odpowiednim poziomie mocy . Slidii nie bal sie ich i nawet nie zwracal na nich uwagi i to byl jego blad nagle od tylu polecialy dwie wlocznie wbily sie w ziemie kilka metrow od niego pomyslal "pff amatorzy" i wtedy poczul dziwny bol w boku oraz to ze spada . Zostal trafiony dziwna niebieska wlocznia z odlamkami lodu ale to nie bylo najgorsze w jego sytuacji najgorsze bylo ladowanie gdyz spadajac lecial w strone dwoch wbitych wloczni staly one kolo siebie jedna byla na miejscu glowy druga serca . W tym momencie Slidii stracil przytomnosc i obudzil sie dopiero na koniec bitwy w namiocie medycznym byl bardzo zdezorientowany ale juz sie domyslal co sie stalo stracil kontrole i wilk wyszedl na wolnosc . Wstal mimo uwag by dalej odpoczywal i pognal do namiotu magow nim odslonil wejscie juz padly slowa z jego ust " czy cos komus zrobilem " wszystkie oczy byly skierowane ku niemu po chwili ciszy wszyscy jednoglosnie pokrecili glowami z ulga opadl na krzeslo i zlapal sie za bok ale dalej nie rozumial tej atmosfery byla strasznie ponura jakby sam wladca umarl nie osmielil sie zapytac nie z powodu tego ze wszyscy byli przytloczeni lecz z powodu swojej rany byl zbyt na niej skupiony chcial jak najszybciej jej sie pozbyc zdziwil sie ze wilk tego nie zrobil chociaz musiala mu nie przeszkadzac wtedy jeden z magow powiedzial "ponieslismy duze straty w zolnierzach i nie dopadlismy dowodzacego lecz atak zostal przerwany " wtedy Slidii zrozumial czemu wszyscy byli tacy ponurzy........
środa, 10 czerwca 2015
czwartek, 4 czerwca 2015
Chyba wroce
Wiem ze dawno mnie nie bylo teraz postaram sie wrocic po tym weekendzie juz na stale jka narazie walic nauke dalej mam problemy nie tylko tam mam rozkmine czy warto przebaczac nie moge dojsc do jednoznacznej odpowiedzi kloce sie z samym soba mam nadzieje ze nie pozaluje mojej decyzji dzisiaj postaram sie tez napisac nowa czesc pewnie bedzie do dupy w sumie tak jak reszta tego co napisalem powiem wam ze przestalem pisac tez historie bo jakos mi sie urwala mysl do niej nie linczujcie mnie za gowna ktore tutaj beda
Subskrybuj:
Posty (Atom)