Nie rozumiem czemu czuje sie jak w klatce nie chce sie tak czuc moje uczucia gdzie ja je znowu zgubilem albo kto mi je zabral i czemu zaczynam czuc tylko i wylacznie jak zauwaze ze napiszesz mimo tej wielkiej przerwy ty napisalas a ja znowu powracam do stanu sprzed lat znowu chcem pogadac ale sie boje ja sie BOJE ja przeciez to eh nie znam samego siebie a chce znac ciebie czemu pisze tutaj straszny belkot jeszcze nie bylem tak zmieszany o kim pisalas w tym poscie i czemu mysle ze to jest o mnie to nie nie to na pewno nie jest o mnie przeciez ty o mnie zapomnialas ale ja nie moge i caly czas mysle ze moze jednak o mnie myslisz czemu pisze znowu tylko o tobie co jest ze mna nie tak jestem w klatce caly czas czuje sie jakbym byl w klatce to strasznie przytlaczajace uczucie nie moge rozprostowac skrzydel czuje je ale tylko ze sa nie ruszaja sie nie pracuja nie moge czuc tego co czulem kiedys czy ja staje sie pusty tak calkowicie pusty nie chce byc pusty nie chce przestac czuc lubie ta mroczna strone jestem pusty ale nie w takim sensie jestem pusty bo nie mam uczuc takich jak inni ale teraz ja trace to co jest moje a maja to nieliczni czy to znaczy ze bede normalny szary tak jak wiekszosc osob to nie jest to czego pragne ale teraz po przeczytaniu tekstu czuje ze jedyne co teraz pragne i naprawde chce to jedna powazna rozmowa z toba na osobnosci o starych dziejach niczym innym araczej rozmowa jak za starych czasow tego mi potrzeba konce sie widze to nie wime jak to powstrzymac musze sie z tym pogodzic nie tak to wszystko sobie wyobrazalem chce sie obudzic z tego koszmaru czuje ze obie moje dusze maja dosc moze trzeba sie w koncu uszczypnac ? Myślę ze to nie będzie takie źle uwolnię sie od tej klątwy od tego wszystkiego powiem szczerze znowu chce tego czego chcialem kilka lat temu. Ludzie mówią ze mam w sobie cos ze mnie lubia moga mi ufać ale to nie jest dla mnie fajne to jest klątwa której oni nie rozumieja po tym jak juz ich zbierze nagle ich odemnie odpycha a ja jestem cóż chyba nie musze mówić wiadomo o co chodzi czemu mnie to spotyka nic mi nie wychodzi nic nie mogę zrobić nigdy nie spelniearzen jestem jednym wielkim wrakiem ja zyje przeszloscia bo tylko tam mogę żyć chce żeby to sie skonczylo czemu ja czemu co ja zrobilem.................. Czemu ich teraz nie ma nie ma nikogo kto bylby w stanie mi pomoc chce wrócić do starych czasów czemu wszyscy są szczesliwi tylko ja sie wiecznie tulam bez sensu jak widmo czekaj przecież wlasnie tym jestem zginmy niech wszystko sie skonczy moze po tym zaznam szczescia
czwartek, 6 listopada 2014
wtorek, 2 września 2014
Dorosłość
Była przerwa nie powiem ale coś czuje że jednak bede tutaj pisal pisze dalej bez ortografii itp nie chce mi sie jak w temacie czas dorosnac wziasc sie za siebie rysunki praca cwiczenia to wszystko co mnie teraz czeka mniej grania(co rowna sie z mniejsza iloscia uciekania od problemow i innych rzeczy musze pozegnac moj swiat moje schronienie) co by tutaj jeszcze dokoncze napewno historie ktore zostawilem niedokonczone pozniej moze zaczne pisac cos nowego moze bardziej radosnego moze mnie kto to wie zobaczymy jak wyjdzie a jesli chodzi o to co sie teraz dzieje we mnie bol sie skonczyl zostala pustak i uczucie samotnosci czyli norma a no i bestia i jej gniew razem z zadzami ktore trudniej utrzymac coraz trudniej mam nadzieje ze dam rade a jak nie to bedzie trzeba zjesc niewinna dusze(nie za bardzo mnie to obchodzi ze kogos pozre ale wolalbym tego nie robic trzeba zaczac go kontrolowac a nie karmic czasami zeby ise uspokoil) obawiam sie rozmowy nie wiem czy dam rade i jeszcze prawo jazdy ale to juz inna historia problem jest w tym ze oba sa mi bardzo potrzebne i praca i prawo jazdy musze to zdac i to wywiera niby wiekszac presje hmm dawno tego nie czulem zaczely sie tez praktyki o nich wiele nie moge powiedziec sitodruk nic wiecej przydaloby sie jakies oparcie przyjaciele albo dziewczyna ktora cie kocha szkoda ze ich nie mam problematyczne ale w sumie kiedy to pisze mysle ze sa zbedni przyjaciele niby na zawsze a jednak i tak zostawia a dziewczyna rzecz nabyta nie musze dalej tlumaczyc musze podziekowac tej jednej osobie za bol ktory znowu obudzil we mnie to co stracilem gdy zostawila mnie ta jedyna osoba ktora skradla moja dusze hmm moze niech bestia sie teraz wypowie co on mysli o wszystkim wkoncu tez jest czescia mnie.......... coz chyba jednak nie jedyne czuje ze spi to dziwne zawsze praktycznie spi lecz czuje jak jego aura ze mnie wychodzi moze to przez to ze jednak jestesmy ta dawna osoba jedna osoba a nie 2 ale nie wazne to by bylo na tyle nie wiem co jeszcze napisac nikt juz tutaj nie wchodzi wiec mozna pisac wszystko bez niczego mysle ze to co chce zrobic wyrwie mnie z wiezow przeszlosci i w koncu sie od niej oderwe przestane nia zyc zyc wlasnym swiatem zwiazanym z przeszloscia. Koniec na dzisiaj
sobota, 17 maja 2014
Chce
Wiece co chce teraz po tym wszystkim po tym kurwa calym czasie chce sobie po prostu UMRZEC to jest bezsensu co nie robisz i tak jest zle wszystko jest kurwa nie tak co jest do chuja nie mam ochoty patrzec jak wszyscy dookoła sa szczesliwi a ja nie ja jestem sam nie mam ochoty widziec i sluchac jak inni posuwaja dziewczyny ktore kiedys badz nadal kocham chce
UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC UMRZEC
Niebo cz.2
Gdy była już pod drzewem Berserk wstał podszedł do niej i podrzucił jej rękę na swój łeb oczekując, że go pogłaska. Zrozumiała co miał na myśli i od razu to zrobiła, była zdziwiona bo dostrzegła zadowolenie w jego oczach jak i tym, że zaczął machać ogonem co wydało się dla niej zupełnie nienormalne jak bestia jego rozmiarów z takim wyglądem może zachowywać się jak zwykły pies. Gdy już zrobiła to co chciał podszedł do drzewa i po prostu się pod nim położył lecz w taki sposób ze ona mogła się położyć razem z nim wtulając się w niego a on by otulił ja swoim ciałem. Spojrzał się na nią i poszedł spać. Przez chwile gdy ich oczy się spotkały poczuła natychmiastowe zmęczenie jakby wyssał ja z niej tylko po to by się przy nim położyła lecz nie efekt ten nie utrzymał się długo. Wtedy zobaczyła że rycerz idzie i kładzie się opierając się o berserka bestia była niewzruszona więc pomyślała ze chyba nie zaszkodzi zrobić tego samego. Sama nawet nie wiedziała kiedy zasnęła po przebudzeniu się wszystko wyglądało inaczej niebo było cale oświetlone przez księżyc z gwiazdami oraz pojawiła się różnokolorowa zorza, świat ten nabrał kolorów, krew zniknęła odsłaniając pięknego koloru trawę. Wszystko wydało jej się nierealne jak z tego pobojowiska mogło się stać coś takiego.
-Ta kraina jest przepiękna-pomyślała
-Czyż nie- powiedział Rycerz
-Jak ty... Skąd wiedziałeś co pomyślałam ?- zapytała zmieszana
-Widać to po twojej minie-odpowiedział po czym pokazał jej drogę wyłożoną kamieniem i zaczął nią iść. Ona się nie ruszała lecz niestety musiała bo czuła jak Berserk uderza lekko w nią głową na znak żeby się ruszyła. Była zdziwiona tym co widziała po drodze a dokładniej tym że nic tam nie było żadnych lasów gór itp zero krajobrazu jedyna górką i drzewem w tej krainie było to pod którym spała przynajmniej na to wyglądało lecz się o to nie pytała. Na końcu drogi była chatka zwykła drewniana chatka lecz drzwi do niej były ozdobione dziwną rzeźbą. Przedstawiała ona anioła z mieczem o wielkich skrzydłach i dwu kolorowych oczach wiedziała ze są takie ponieważ się świeciły. Chciała się zapytać o to kto to jest lecz Rycerz ja ubiegł i powiedział
-Dowiesz się w swoim czasie kto to jest jak na razie jest na to za wcześnie.
-Ta kraina jest przepiękna-pomyślała
-Czyż nie- powiedział Rycerz
-Jak ty... Skąd wiedziałeś co pomyślałam ?- zapytała zmieszana
-Widać to po twojej minie-odpowiedział po czym pokazał jej drogę wyłożoną kamieniem i zaczął nią iść. Ona się nie ruszała lecz niestety musiała bo czuła jak Berserk uderza lekko w nią głową na znak żeby się ruszyła. Była zdziwiona tym co widziała po drodze a dokładniej tym że nic tam nie było żadnych lasów gór itp zero krajobrazu jedyna górką i drzewem w tej krainie było to pod którym spała przynajmniej na to wyglądało lecz się o to nie pytała. Na końcu drogi była chatka zwykła drewniana chatka lecz drzwi do niej były ozdobione dziwną rzeźbą. Przedstawiała ona anioła z mieczem o wielkich skrzydłach i dwu kolorowych oczach wiedziała ze są takie ponieważ się świeciły. Chciała się zapytać o to kto to jest lecz Rycerz ja ubiegł i powiedział
-Dowiesz się w swoim czasie kto to jest jak na razie jest na to za wcześnie.
sobota, 10 maja 2014
Lost and Forgotten
Nie wiem czemu nic nie moge wymyslec nic nie przychodzi mi do glowy jak dalej mam pisac te historie skoro sie zaciolem troche mi to nie pasuje ale co mam zrobic ostatnio nic sie nie uklada tak jak powinno Berserk wychodzi i przejmuje kontorle robi co chce i nic go nie obchodzi co sie stanie dziwne bo nigdy tak nie robil zawsze cos popsul albo namieszal ale nie tak jak teraz nie az tak bardzo i nie tym osobom cos jest nie tak a ja nie mam pojecia co miejmy nadzieje ze ta osoba wyciagnie mnie z otchlani albo zostane taki jaki jest tytul tego posta
sobota, 19 kwietnia 2014
Duch przeszłości cz.1
Stało się to na wyjeździe w hotelu w górach nigdy nie pomyślałbym ,że tak to się skończy ale od początku zapowiadało się tak jak zwykle normalny wyjazd na narty trochę popijawy i nic więcej. Wyjazd stara paczka a w niej i ona normalna niska zabawna ciemna blondynka która w dziwny sposób wtedy zwracała uwagę na mnie na Widmo zaczepialiśmy się nawzajem gadaliśmy niby normalni znajomi było w sumie prawie tak jak zawsze chociaż może było tak jak zawsze może zawsze zwracała na mnie uwagę ale ja byłem zaślepiony przez Berserka lub też może nie zwracałem na to uwagi. Z tego co pamiętam lubiłem przy niej jeździć nie jeździła na tym samym poziomie co ja ale i tak lubiłem z nią jeździć zawsze było z czego się pośmiać później powrót i zbiórka wszystkich w moim pokoju jako jedyny miał internet więc leciała muzyka albo filmy tak czy inaczej zawsze się coś działo. Kiedy to ona przychodziła po jakimś czasie zacząłem czuć ze Berserk jest przy niej inny i nie muszę się o nic martwić nie było złości tylko chęć spędzania z nią czasu i też żeby to zajmowała się mną i chyba tak własnie było nie będę wspominał wszystkich tych akcji bo by było tego za dużo ale raczej już wiecie o co chodzi. Nie pamiętam tylko powrotu czy siedziałem z nią czy ze najlepszym przyjacielem ale skoro tego nie pamiętam to nie było to istotne. Rzecz nabrała rozmachu kiedy to wróciliśmy do rodzinnego miasta wtedy się dowiedziałem że zerwała ze swoim chłopakiem i to był dla mnie znak ze jednak to może się udać skoro już nie ma chłopaka nie będę musiał o niej zapominać a raczej tego co do niej czułem. Zaczęliśmy razem wychodzić na spacery pisać ze sobą praktycznie cały czas a ja wiedziałem dokładnie co czuje i że muszę się postarać nie mogę tego tak zostawić. Po naprawdę długim okresie czasu już nie pamiętam nawet jak długim w końcu zaczęliśmy być ze sobą był to początek wakacji w sumie żadne z nas nie pamięta dokładnej daty lecz wtedy to nie miało znaczenia wtedy wpuściliśmy ja do środka i mogła zobaczyć jak naprawdę wygląda osoba w której się zakochała. Z pewnością musiała być nieźle zdziwiona ,że w kimś mogą tkwić dwie dusze. Berserka i Rycerza oboje ja przywitali z różna dla każdej osoby grzecznością. Rycerz ukłonił się nisko i przedstawił natomiast Berserk podstawił swój ogromny łeb pod jej rękę i podrzucił ja żeby wylądowała na jego głowie lubił ją lecz.... nie nie wyjawię tego teraz na to będziecie musieli poczekać.
Niebo cz.1
To stało się jakiś czas kiedy ciemność ogarnęła go całego otuliła jak płaszcz w jego sercu już nic nie było tylko ona. Wtedy pojawiło się coś niespodziewanego był to księżyc, cały we krwi to nie oznaczało nic dobrego i on dobrze o tym wiedział. Wiedział że to zwiastuje Berserka, cały jego świat zmienił kolor karmazynowy widział wszystko w tych barwach a jego nienawiść rosła w zastraszającym tępię zaczął tracić orientacje we wszystkich aspektach życia. Jego dusza zaczęła tonąć w morzu krwi, pokonanych sługusów Berserka. Walczył on dzień i noc o to by zatrzymać kontrole lecz wiedział ,że nie jest w stanie wygrać może tylko to przedłużać a i tak w końcu on go dopadnie gdy jego sługusy go osłabia na tyle by mógł go pochłonąć. Gdy już myślał ,że to już koniec wtedy pojawiła się ona. Była to niska, szczupła dziewczyna o brązowych włosach i zielonych oczach lecz najważniejsze w niej było to ,że miała w sobie poskramiacza bestii. Natychmiast przerwała ich walkę kiedy tylko pojawiła się na horyzoncie a dostała się tam naprawdę szybko, szybciej niż ktokolwiek. Berserk będąc wielkim czarnym wilkiem o oczach w kształcie piorunów przepełnionych krwawymi płomieniami stał się natychmiastowo posłuszny mimo jego przerażającego wyglądu zachowywał się jak zwykły domowy zwierzak a on on mógł odetchnąć bo powstrzymała to co on nie mógł. Po jej przybyciu krajobraz też uległ zmianie krwawy księżyc zmienił kolor na srebrny i zaczął świecić mocnym jasnym światłem pokazując to co od dawna było ukryte jak i ślady po narastającej walce która dobiegła końca. Kiedy ją ujrzał od razu zdjął hełm otarł twarz z potu i krwi która przedarła się przez otwory i przyjrzał się jej dokładnie po czym spojrzawszy w niebo zauważył gwiazdy
-nigdy ich tutaj wcześniej nie było-pomyślał
po czym spojrzał w księżyc i powiedział
-Witaj stary przyjacielu
ona zdziwiona patrzyła stałą osłupiała i nie wiedziała co się dzieje była też przerażona stanem tego miejsca jak i dwóch jedynych żywych postaci które tam spotkała.Podbiegła do Rycerza i zapytała
-Gdzie ja jestem i co się stało ?!
on wpatrywał się w nią przez chwile po czym wstał uklęknął i powiedział
- Witaj księżniczko jestem Rycerz obrońca tego miejsca. Jesteś za drzwiami które mogłaś widzieć a miejsce to zwie się Erinium jest duszą twego wybranka przepraszam że musisz oglądać cale to pobojowisko lecz nie zdarzyłem jeszcze posprzątać bo próbie przejęcia kontroli przez Berserka jest to ta bestia o tam
wskazuje miejsce za jego plecami znajdujące się przy wielkim drzewie z czerwonymi liśćmi ona zaciekawiona i zwabiona dziwna aura oczarowania wstała i zrobiła krok w jego stronę lecz się zatrzymała Rycerz na to
-Spokojnie nic ci nie zrobi to ty to wszystko powstrzymałaś ty go poskromiłaś po tym jak na ciebie patrzył musi naprawdę cię lubić.
Wtedy pewniejszym krokiem podeszła pod drzewo.
-nigdy ich tutaj wcześniej nie było-pomyślał
po czym spojrzał w księżyc i powiedział
-Witaj stary przyjacielu
ona zdziwiona patrzyła stałą osłupiała i nie wiedziała co się dzieje była też przerażona stanem tego miejsca jak i dwóch jedynych żywych postaci które tam spotkała.Podbiegła do Rycerza i zapytała
-Gdzie ja jestem i co się stało ?!
on wpatrywał się w nią przez chwile po czym wstał uklęknął i powiedział
- Witaj księżniczko jestem Rycerz obrońca tego miejsca. Jesteś za drzwiami które mogłaś widzieć a miejsce to zwie się Erinium jest duszą twego wybranka przepraszam że musisz oglądać cale to pobojowisko lecz nie zdarzyłem jeszcze posprzątać bo próbie przejęcia kontroli przez Berserka jest to ta bestia o tam
wskazuje miejsce za jego plecami znajdujące się przy wielkim drzewie z czerwonymi liśćmi ona zaciekawiona i zwabiona dziwna aura oczarowania wstała i zrobiła krok w jego stronę lecz się zatrzymała Rycerz na to
-Spokojnie nic ci nie zrobi to ty to wszystko powstrzymałaś ty go poskromiłaś po tym jak na ciebie patrzył musi naprawdę cię lubić.
Wtedy pewniejszym krokiem podeszła pod drzewo.
piątek, 18 kwietnia 2014
Nowe
Zaczne pisac dwa nowe opowiadania czy co to jest to co pisalem w sumie sam nie wiem ale zaczne pisac nie wiem kiedy bo nie wiem od czego zaczac jedno bedzie wspomnieniem starych czasow a drugie o tym co jest teraz a raczej o osobach bede mialy plytkie tytuly bo nie moge wymyslec nic lepszego same historie tez spewnoscia beda tandetne no ale coz moze komu sie spodoba kto to czyta a i jeszcze jedna rzecz slowa ktore kiedys wypowiedzialem nie daja mi spokoju
,,Ludzie beda wierzyc w Boga dopoki beda go potrzebowac''
środa, 19 lutego 2014
Drzwi cz.9
Od ostatniego ich spotkania mieli dużo wspaniałych chwil zbliżali się do siebie coraz bardziej aż w końcu wszystko nagle się skończyło. Ona przestała do niego przychodzić dokładnie wiedział dlaczego to było nieuniknione przekroczyli granice która powinna być nie naruszona lecz on nie mógł się z tym pogodzić złączyła jego w jedno a teraz tak po prostu go porzuciła nie był w stanie się z tym pogodzić. Niedługo po tym stracił drugą osobę dla której miał krzesło w swoim sercu niebo w tamtym miejsce opustoszało został tylko on wtedy pióra z jego skrzydeł pod wpływem rozpaczy zaczęły odpadać i jego skrzydła powoli się rozpadały zaczął zmieniać się w wilka gdy jego skrzydła kompletnie się rozleciały. Lecz nigdy nie przestał patrzeć w niebo, witać się z starym przyjacielem i oczekiwać na powrót starych ptaków chociaż wiedział że nigdy to nie nastąpi. Miał jednak szczęście ponieważ niedługo po tym pojawił się ktoś kto wypełnił jego niebo nie tylko swoja osobą ale tez przyniosła ze sobą gwiazdy których nigdy nie było na tym niebie.
wtorek, 11 lutego 2014
Bliźniaczy ptaku
Ten post jest tylko dla ciebie pierwsze co chce powiedzieć to ze tęsknie strasznie za naszymi rozmowami za tym ze mogliśmy sobie zawsze wszystko powiedzieć ale nasz kontakt tak bardzo się urwał ze już chyba jedynie mogę sobie powspominać chciałbym znowu z tobą rozmawiać jak dawniej. Ciekawi mnie co ty masz mi do powiedzenia czy wgl chcesz mi coś powiedzieć i czy chcesz ze mną rozmawiać. Odkąd nie rozmawiamy ze sobą odkąd mijamy się tylko na korytarzu jak duchy jak gdyby nigdy się nie znali i nic dla siebie nie znaczyli to boli za każdym razem myślałem ze będę mógł to znieść ale nie mogę teraz pisze to wszystko plącząc jak male dziecko. Myślę ze jestem już dla ciebie obojętny nic nieznaczący duch którego nie możesz zobaczyć i nie możesz usłyszeć jego krzyków. Jedynie skąd mogę się dowiedzieć chociaż części tego co u ciebie to twoje posty na rożnych portalach na które czekam z niecierpliwością czytam je i nic nie mogę zrobić nie mogę ci pomoc a bardzo bym chciał znowu cie wesprzeć ale to nie o tym miało być. Raczej nie poznałabyś teraz mojej aury bo skrzydła zamieniły się na szpony a wolność w klatkę stałem się bestia która jedynie mogę oglądać niebo przez kraty. Nie wiem czy to przeczytasz byłbym bardzo szczęśliwy gdybyś to zrobiła i odpowiedziała. Pamiętaj ze ja zawsze jestem jeżeli nie ciałem to duchem zawsze staram się ciebie wspierać to wszystko kończę bo nie widzę za dobrze ekranu przez łzy
sobota, 4 stycznia 2014
...
Jeden z lepszych a zarazem jeden z gorszych dni jakie byly czemu lepszy bo spedzony z ta osoba nie wiem czemu ale strasznie mnie przyciaga instynktownie darze do spotkania nawet nie mam na to wplywu a czemu najgorszy hmm w sumie to nie wiem czy taki bedzie ale moze sie okazac jednak niektore rzeczy nie powinny sie dziac szkoda ze jednak sie dzieja a ta rzecz zwana szczesciem opuszcza mnie akurat wtedy kiedy jej potrzebuje po co mi widziec dziesiatki spadajacych gwiazd kiedy wychodze w nocy na dwor jak i tak te gowniane zyczenia sie nie spelniaja w marzenia juz tez przestaje wierzyc w sumie we wszystko przestalem juz wierzyc plus wspamnienia dawnej siostry najlepszej przyjaciolki i drugiej bratniej duszy zabijaja jednej jak i drugiej najzabawniejsze jest to ze druga siostre ciagle widze moge pogadac ale cos mnie blokuje mysli ze ona juz nie chce mnie znac i po co jej slyszec co u mnie jest jeszcze stary przyjaciel z ktorym nie rozmawialem od wiekow tez jakos do niego nie wychodzi pisanie nie mam pojecia czemu kiedys tak dobrze sie dogadywalismy a teraz zostaly tylko wspomnienia ciekawe czy chce on mnie jeszcze znac spewnoscia nigdy sie nie dowiem skoro juz tak tutaj sie zale to mozna napisac o jeszcze jednej osobie ktorej nienawidze wiesz co to znaczy przyjazn skoro nie wiesz jak to wyglada to wiecej jej nie proponuj spytasz czemu nie napisze tego do ciebie bo nie mam ochoty z toba pisac przez to co zrobilas i robisz w dupie mam taka twoja przyjazn tyle w twoim temacie w sumie to chyba wszystko co mam do powiedze
Subskrybuj:
Posty (Atom)