Przez ostatni czas się nie widzieli ponieważ musieli się rozdzielić.Ostatni raz widzieli się na pożegnaniu kiedy to oni mówili ze jak zobaczą się znowu nic nie będzie takie samo.Rozmawiali ze sobą ale ona nie mogła wejść do tego pomieszczenia więc nie wiedziała jak na prawdę się czuje martwiła się o niego lecz nie mogła nic zrobić poza wiarą ze nie zrobi czegoś głupiego nie chciała spędzić całego czasu na rozmyślaniu więc po prostu zajęła się sobą.Czas minął szybciej niż jej się wydawało, strasznie się stresowała przed ich spotkaniem ponieważ nie wiedziała czego się spodziewać.Stanęła przed drzwiami wzięła głęboki oddech i je otworzyła.Ten widok kompletnie ja zaskoczył w pokoju nic nie było poza krzesłami stał tam sam nie widziała drugiego,zaczęła podchodzić powoli i nieśmiało jak za pierwszym razem przy tym rozglądając się po pokoju gdy to robiła nawet nie zauważyła ze podeszła zbyt blisko niego i walnęła go głowa.Dziwnym trafem się od niego odbiła i upadła, kiedy masowała się po głowie on wyciągnął do niej rękę.Złapała ją a on ją podniósł zdecydowanym ruchem odrazu wylądowała przy jego piersi on przytulił ja lecz ona poczuła na sobie coś jeszcze gdy się trochę oddaliła zobaczyła ze przy okazji otulił ja dużymi czarnymi skrzydłami a jego postura nie była taka jak wcześniej widziała teraz wysokiego umięśnionego mężczyznę z wielkimi potężnymi skrzydłami i dwu kolorowymi oczami jedno było niebieskie a drugie czerwone.Usłyszała ten głęboki głos
-Teraz cie nie z ranie nigdy i bądź pewna że te skrzydła będą cie otulać do końca twojego życia od dziś możesz na nich zawsze polegać.
-Dobrze wierze ci mam nadzieje że tym razem to nie tylko puste słowa.
-Obiecuje ci na te skrzydła ze to nie są tylko słowa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz