czwartek, 13 grudnia 2012
Drzwi cz.6
Zaczęła czuć dziwne zmiany w jego zachowaniu był inny z wyglądu tez nie przypominali już siebie wyglądali jakby zaczęli się łączyć nie wiedziała co ma o tym myśleć. Ich oczy zaczęły przybierać ten sam krwawy kolor ciało niebieskiego nagle się do polowy wygoiło po ranach nie było śladu a na ścianach tego wąskiego pokoju widniały napisy "Koniec Jest Bliski". Chciała zapytać czego koniec i czy pamięta jeszcze o jej obietnicy ale na sam widok wiedziała że nie otrzyma odpowiedzi obaj wyglądali jak zombie kręcący się bezsensownie. Puste powolne ruchy a gdy do nich podchodziła rzucali jakieś zagadkowe słowa których nie mogła rozszyfrować, bolało ja to straciła z nim kontakt kompletnie. Nie poddała się cały czas próbowała się do niego dostać wytężając mozg na jego kolejnych słowach powoli powili przełamywała ta barierę a gdy już czuła że dostała się do niego on w jakiś sposób znowu się oddalał albo oddalało go to co teraz się pojawiało zaczęła się poddawać powoli. Usiadła i na spokojnie sobie wszystko przemyślała, musiało być jakieś wyjście z tej sytuacji musiała najpierw zrozumieć czemu to się wszystko stało czemu on się zmienia i do czego to doprowadzi. Nie wymyśliła nic tak jak zawsze go rozumiała teraz nie mogła jakby się zamknął i nie chciał otworzyć to już ja powoli przerastało lecz nie mogła odejść obiecała a tej obietnicy musiała dotrzymać tak czuła i tego się trzymała za wszelką cenę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz